USA: Rick Santorum zabiega o poparcie syjonistów

Deputowany do Senatu i kandydat na prezydenta USA, zabiegający o poparcie Partii Republikańskiej, podczas kampanii w stanie Iowa stwierdził, że naród palestyński nie istnieje, oraz że nie ma takiego kraju jak Palestyna. „Nie ma Palestyńczyków (…) Wszyscy ludzie żyjący na Zachodnim Brzegu Jordanu to Izraelczycy. Nie ma Palestyńczyków. To ziemia izraelska” powiedział Santorum.

W grudniu, inny kandydat republikański Newt Gingrich, dla zdobycia poparcia lobby izraelskiego nazwał Palestyńczyków „narodem wymyślonym”. Wówczas, Santorum któremu nie dawano szans na zdobycie nominacji Republikanów skrytykował wypowiedź Gingricha jako „prowokacyjną”. Zapytany obecnie o tą sprawę, Santorum odparł, że „Zachodni Brzeg jest częścią Izraela” zdobytą zbrojnie w konsekwencji „agresywnego ataku Jordanii i pozostałych (państw)” w 1967 roku, oraz że na rzecz zwrotu tych ziem przez Izrael przemawia nie więcej argumentów jak za zwrotem przez przez USA krajów zdobytych od Meksyku w 1848 roku.

Wypowiedzi kandydatów republikańskich mają na celu zdobycie poparcia lobby żydowskiego i syjonistycznego, z którego pomocą liczą na zwycięstwo w starciu wyborczym z Barackiem Obamą.

(na podst. americanfront.info opr. R.L.)


2 komentarze

Leave a Reply