Strzały z broni maszynowej, blokady autostrad, ponad 200 protestów w dziesiątkach miast Ameryki – to najświeższe doniesienia ze Stanów Zjednoczonych, gdzie rozprzestrzeniają się zamieszki na tle rasowym zapoczątkowane w Ferguson. Masowe demonstracje wybuchły po decyzji 12-osobowej rady przysięgłych hrabstwa St. Louis w stanie Missouri, na podstawie której odstąpiono od postawienia w stan oskarżenia białego policjanta Darrena Wilsona – był on podejrzany o przekroczenie uprawień w związku z zastrzeleniem atakującego go, czarnoskórego 18-latka Michaela Browna. Werdykt wielkiej ławy wywołał wściekłość murzyńskiej ludności Ameryki, która wyszła na ulice. Niepokoje szybko ogarniają całe Stany Zjednoczone.
Ferguson: Nad miastem unosi się łuna ognia, słychać strzały z broni maszynowej, plądrowane są sklepy, podpalane samochody, tworzą się uliczne barykady. Do akcji zeszłej nocy wkroczyła Gwardia Narodowa i zmobilizowane siły policyjne
Minneapolis: Biała kobieta próbuje przebić się samochodem przez tłum czarnoskórych demonstrantów blokujących ulice i atakujących jej pojazd.
Nowy Jork: blokada Times Square. W pobliżu gromadzone są siły policyjne.
Los Angeles: blokowane są ulice w centrum miasta, powstają gigantyczne korki
Oakland: płoną uliczne barykady, czarnoskóra ludność plądruje sklepy, włamuje się do mieszkań, rozbija szyby
Chicago: Protestujący okupują urzędy
Boston: Kilka tysięcy osób protestuje w różnych częściach miasta
Denver: Kilkuset demonstrantów starło się z policją
(na podst. Associated Press, CNN)
















8 komentarzy