Społeczeństwa Europy Zachodniej jednoznacznie negatywnie oceniają skutki otwartych granic dla obywateli innych państw członkowskich Unii Europejskiej. Wykazują to opublikowane 28 listopada wyniki badań brytyjskiego ośrodka YouGov.
Tylko 9% Francuzów uważa, że imigracja z innych państw Europy ma pozytywne skutki dla ich kraju. Opinię o jej negatywnych skutkach wyraża 53% z nich. 27% obywateli Wielkiej Brytanii uważa, że otwarcie rynku pracy wyszło temu państwu na dobre, zaś 45% ocenia je jako szkodliwe. Negatywna ocena skutków imigracji z krajów unijnych przeważa też wśród Niemców (43%), Duńczyków (41%), Norwegów (38%) i Finów (31%).
Obywatele państw „starej Unii” opowiadają się za ograniczeniami imigracji wewnątrz UE. Za wprowadzeniem rocznych kwot ustalających liczbę dopuszczanych do pracy imigrantów optuje 64% Brytyjczyków (przeciw jest 22%), 58% Francuzów (przeciw 26%) i 47% Niemców (39% przeciw).
Źródło: rp.pl
Komentarz Redakcji: Postawmy sprawę jasno: masowa emigracja, na przykład z Polski, do państw Europy Zachodniej jest zjawiskiem patologicznym i rodzi zjawiska patologiczne w krajach, do których się kieruje. Wszelkie próby protestu i sprzeciwu wobec niej podejmowane przez miejscową ludność są w pełni uzasadnione, nawet jeżeli przybierają gwałtowną postać. Jej powstrzymanie i odwrócenie leży w interesie wszystkich: Polski, pozostałych państw „nowej Unii”, państw „starej Unii” oraz ich mieszkańców. Europejscy imigranci – wracajcie, skąd przyszliście. (A.D.)









5 komentarzy