Ponad 120 Koreanek zwróciło się do sądu, aby domagać się odszkodowania w wysokości 10 tys. dolarów, jako rekompensaty za działania własnego rządu, który miał wykorzystać je w celu zapewnienia „komfortu” stacjonującym w Korei Południowej amerykańskim żołnierzom. Kobiety zarzucają miejscowym władzom, że aktywnie wspierały one proceder polegający na dostarczaniu niewykształconych i biednych kobiet z prowincji w pobliże amerykańskich baz wojskowych. Pozostawione same sobie, bez wykształcenia i pieniędzy, trafiały one do znajdujących się w ich pobliżu barów, pełniących również funkcję domów publicznych. Władze miały interesować się nimi później wyłącznie poprzez organizowanie badań lekarskich pod kątem chorób wenerycznych. Południowokoreańscy urzędnicy, wyczuleni na zagrożenie ze strony północnego sąsiada, stawiać mieli sobie za cel zapewnienie jak najlepszych warunków życia dużej liczbie stacjonujących w ich kraju żołnierzy Stanów Zjednoczonych. Poświęcone w tym celu Koreanki, na starość zmagające się z nędzą, postanowiły oskarżyć rząd za lata wyzysku, który stał się ich udziałem.
(na podst. BBC, WP. oprac. BW)









2 komentarze