29 listopada Kurdyjska Partia Robotnicza (PKK), działająca w Turcji, oskarżyła tureckie władze o rozmyślne tolerowanie faktu wykorzystywania przez wahabitów terytorium Turcji do ataków samobójczych i snajperskich na kurdyjskie miasto Kobane w Syrii, oblegane przez zbrojne bandy Państwa Islamskiego.
29 listopada zza tureckiej granicy wjechał do Kobane samochód, którym przybyło czterech zamachowców-samobójców. Przekroczyli granicę na przejściu Mursitpinar i wysadzili się w powietrze w środku miasta, powodując ofiary wśród obrońców. Tego samego dnia, według informacji z Kobane, zginęło tam co najmniej trzydziestu uczestników walk, w tym dwie trzecie po stronie wahabitów. Wśród obrońców miasta co najmniej kilku poległo ostatnio od kul snajperów, którzy kryją się wśród spichlerzy po tureckiej stronie granicy. Są tam przechowywane rządowe rezerwy zboża.
Również komunikat w tej sprawie wydany przez „Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka” z siedzibą w Londynie podkreśla, że obszar, gdzie ukrywają się snajperzy ostrzeliwujący obrońców Kobane, jest kontrolowany przez tureckie siły bezpieczeństwa. „Sygnalizowaliśmy to już od miesięcy, a ostatnie wydarzenia potwierdziły raz jeszcze, że siły zbrojne Państwa Islamskiego otrzymują takie wsparcie.” – podkreśla w komunikacie „Obserwatorium”.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)









Jeden komentarz