Po ostatnich wyborach w tzw. Republice Kosowa miejscowe władze, choć nowy rząd jeszcze nie został sformowany, posłały Belgradowi listę żądań mających „znormalizować” stosunki między Serbią i nieuznawanym Kosowem i „umozliwić dialog” między dwoma stronami sporu. Choć w dokumencie nie ma mowy o uznaniu niepodległości Kosowa przez Serbię, to w praktyce spełnienie albańskich warunków przez serbskie władze oznaczałoby uznanie Kosowa de facto. Żądania dotyczą m.in. problemu sukcesji po nieistniejącej Jugosławii. Kosowscy Albańczycy chcą, by Serbia oddała im cześć dawnych jugosłowiańskich przedstawicielstw dyplomatycznych i konsularnych, obiektów wojskowych i archiwów państwowych SFRJ. Wspomina się także o ustaleniu granic międzypaństwowych (sic!) między Kosowem a Serbią.
(na podst. dnevno.hr oprac. M.G.)









2 komentarze