24 listopada miał miejsce zmasowany atak hakerski na Sony Pictures w USA. Do sieci wyciekło 5 najnowszych filmów wyprodukowanych przez wytwórnię. Do tej pory pobrało je ponad 2 miliony razy. Na stronie internetowej Sony Pictures wyświetlał się napis „Hacked by #GOP”, co oznacza grupę określającą się jako Guardians of Peace. Hakerzy ujawnili także płace 17 najwyżej opłacanych kierowników wytwórni i prywatne informacje dotyczące ok. 6000 pracowników. Podejrzewa się, że za atakiem może stać Korea Północna, działająca w odpowiedzi na wyprodukowanie oburzającej „komedii”, której fabuła opiera się na wątku próby zabójstwa przywódcy Kim Dzong Una podjętej przez dwójkę amerykańskich dziennikarzy. Przedstawiciel Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej w ONZ zapytany o atak hakerski odpowiedział jedynie: „czekajcie i obserwujcie”. Północnokoreańskie władze nie potwierdziły ani nie zaprzeczyły krążącym plotkom, ograniczyły się do pochwalenia sprawiedliwego czynu hakerów sympatyzujących z KRLD, a także określiły obraźliwą dla głowy państwa produkcję jako promowanie terroryzmu i podżeganie do wojny.
(na podst. rt.com oprac. M.G.)








