W ramach przygotowań do planowanego ataku na Iran, w Izraelu zostało rozmieszczonych 9 000 członków sił zbrojnych USA. Są wśród nich żołnierze marynarki, piechoty morskiej, lotnictwa, wojsk technicznych, zespoły przechwytujące rakiety balistyczne oraz oficerowie wywiadu. Oficjalnym celem pobytu żołnierzy amerykańskich są planowane największe w historii wspólne ćwiczenia wojskowe armii USA i Izraela, o kryptonimie Austere Chalange 12. Formuła ćwiczeń została przed kilku dniami zmieniona w kierunku bardziej ofensywnym, co ma związek z ukazaniem się biuletynu sił zbrojnych Iranu informującego o planowanych przez to państwo na luty manewrach floty wojennej w regionie cieśniny Ormuz. Siły amerykańskie mają pozostać w Izraelu co najmniej do końca tego roku, w której to sprawie porozumieli się sekretarz obrony USA Leon Panetta, minister obrony Izraela Ehud Barak, oraz dowódcy armii gen. Martin Dempsey i jego zastępca gen. Benny Gantz. W czasie swojej wizyty w Waszyngtonie, brytyjski minister obrony Filip Hammond powiedział nieoficjalnie, że Zjednoczone Królestwo gotowe jest uderzyć swym lotnictwem na Iran, gdyby ten zaminował cieśninę Ormuz. Iran utrzymuje tymczasem swoje lotnictwo i siły lądowe w stanie najwyższej gotowości, będąc zdecydowanym bronić państwa i swojego programu atomowego przez amerykańsko-izraelskim uderzeniem. Co pięć dni organizowane są ćwiczenia irańskich sił zbrojnych. Amerykanie i Izraelczycy demonstrują z kolei pełną synchronizację swych działań wojskowych: grupa oficerów amerykańskich została oddelegowana do centralnego dowództwa wojskowego Izraela, podczas gdy oficerowie izraelscy oddelegowani zostali do dowództwa wojsk amerykańskich w Europie EUCOM. Obydwa państwa przygotowują się do neutralizacji uderzeń rakietowych nie tylko z Iranu, ale też z Syrii, a także ze strony libańskiego Hezbollahu i palestyńskiego Hamasu.
Obecna współpraca nie jest pierwszym tego rodzaju przypadkiem w historii. 9 czerwca 2010 roku amerykański okręt USS Truman zacumował u wybrzeży Izraela, po czym wspólnie z lotnictwem tego kraju przeprowadzono ćwiczenia o wydźwięku antyirańskim. Zacieśniające się stosunki obydwu państw są dowodem już nie tylko na finansową (3,5 mld. $ rocznych dotacji USA dla Izraela, powiększonych w ubiegłym roku o kolejnych 350 mln. $) i polityczną, ale też wojskowo-sztabową niesamodzielność Izraela, stającego się państwem całkowicie niesamodzielnym i podporządkowanym Waszyngtonowi.
(na podst. debka.file opr. R.L.)








4 komentarze