16 grudnia na zaproszenie Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia wykład „Rosja – ewolucja władzy” wygłosił Gleb Pawłowski, były kremlowski „polittechnolog” i były doradca prezydenta Władimira Putina, reprezentujący na scenie ideowej Rosji orientację „neozapadnicką”.
Rosyjski politolog polemizował z szerzonym m.in. w Polsce poglądem, jakoby władze Rosji na czele z prezydentem Putinem dążyły do odbudowy Związku Sowieckiego w nowej postaci. Jak podkreślał, Moskwa bynajmniej nie porywa się na taki projekt, ponieważ „nie ma ani ludzi, ani pieniędzy” do tego potrzebnych. Gość odrzucił również twierdzenia, jakoby obecny rosyjski system władzy miał charakter neosowiecki. Przekonywał, iż system polityczny dzisiejszej Rosji dzieli od sowieckiego fundamentalna różnica – brak wyraźnych podstaw ideowych.
– Obecny system władzy nie wie, jaka jest jego ideologia, w związku z tym nie wie, jakie ma cele. Konsekwencją jest to, że nic nie można zaplanować. – mówił Pawłowski. Jako przykład podał udział Rosji w wojnie z Gruzją w 2008 r., kiedy rosyjskie wojska wstrzymały swój marsz i nie wkroczyły do Tbilisi, „bo nie wiadomo było, co robić”.
– Armia sowiecka wiedziałaby, co robić. – dodał. Według Pawłowskiego ten sam scenariusz powtarza się dzisiaj w konflikcie ukraińskim. Prezydent Putin grozi, że rosyjskie wojska mogłyby w dwa dni zająć Kijów, ale ich tam nie wyśle, ponieważ władze nie wiedzą, co miałoby być następnym krokiem – przekonywał politolog.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)









5 komentarzy