Chorwacja: Nowa siła na lewicy?

Dwa tygodnie temu w Chorwacji rozpoczęło się formowanie nowej siły politycznej – Frontu Robotniczego (hr. Radnička fronta). W wywiadzie udzielonym dla portalu index.hr (który w krótkim czasie przeczytało ok. 50 000 osób) liderzy ugrupowania deklarują bezkompromisową walkę o prawa robotników, postulaty nacjonalizacji strategicznych gałęzi przemysłu i rozliczenia przeprowadzonych niezgodnie z prawem prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw, wprowadzenie radykalnie progresywnego podatku, sprzeciw wobec serwilizmu względem USA i UE, ale także wprowadzenie jak najszerszej demokracji bezpośredniej i walkę o tzw. „prawa kobiet i homoseksualistów”. Przywódcy ugrupowania odcinają się także od weteranów wojennych jako elektoratu centroprawicowej HDZ. Nowa organizacja liczy obecnie kilkuset członków, przede wszystkim syndykalistów, związkowców, bezrobotnych, studentów i intelektualistów i wzoruje się na takich ugrupowaniach jak grecka SYRIZA, hiszpański Podemos czy niemiecka Die Linke. Członkowie Frontu Robotniczego twierdzą, że nie zamierzają po prostu tworzyć kolejnej partii politycznej zajętej parlamentarnymi sporami, lecz szerszy ruch społeczny, którego jedną z metod działania będzie uzyskanie miejsc w parlamencie jako narzędzia realizacji swoich postulatów. „Nowe lewicowe partie i ich sukcesy pokazują, że obywatele nie chcą być zredukowani do biernych mas rabowanych przez dekadencki euroatlantycki kapitalizm” – komentuje słoweński socjolog Rastko Močnik dla portalu h-alter.org. Następnie dodaje: „Północna Europa robi z południowej wewnętrzną kolonię, do której przynależą także Chorwacja i Słowenia. Do tego wyzysku chce się przyłączyć także USA. Możliwe, że Ameryka chce całą Unię Europejską uczynić swoją kolonią.” Eksperci tłumaczą popularność nowych ruchów lewicowych kryzysem tradycyjnej socjaldemokracji, która zdegenerowała się odchodząc od walki za prawa robotników na rzecz gospodarki wolnorynkowej.

(na podst. index.hr, h-alter.org oprac. M.G.)

Komentarz Redakcji: Choć bez wątpienia cieszą prospołeczne i antykapitalistyczne postulaty nowego ruchu, to wątpliwości wzbudza poparcie dla „praw” subkultury homoseksualnej będącej wytworem kapitalizmu i wywodzącej się z burżuazji oraz popieranie nieograniczonej demokracji bezpośredniej, która to demokracja wraz z liberalizmem i kapitalizmem tworzy współczesną ideologię panującą odpowiedzialną za wyzysk szerokich mas przez plutokratyczną oligarchię. Odrzucenie patriotyzmu i wykluczenie potencjalnych wyborców jako „prawicowych” jasno wskazuje, że nowa grupa nie byłaby otwarta na ewentualne sojusze ekstremów. Czas pokaże, czy bunt przeciw systemowi w wykonaniu FR jest autentyczny, czy też skończy się kompromisem z burżuazją bądź skończy jako kolejne nieudane przedsięwzięcie. (M.G.)

photo

Jeden komentarz

Leave a Reply