Francja: Szczury wychodzą na ulice

Ostatnie wydarzenia z Francji pozwalają sądzić, że apele głoszone przez przedstawicieli tzw. „Państwa Islamskiego” zaczynają odnosić skutek. Wezwali oni swoich sympatyków, aby w razie niemożności dotarcia na tereny, na których wahabici przelewają obecnie krew tysięcy osób, organizowali ataki w swoich miejscach zamieszkania. Za główny cel obrano wojskowych i policjantów, choć zagrożenie dotyczy także cywili.

W ciągu dwóch ostatnich dni doszło we Francji do incydentów wskazujących na jasną motywację ich sprawców. W sobotę 20-letni Francuz, urodzony w Burundi, wszedł z nożem w ręku do komisariatu w jednej z miejscowości w środkowej Francji i ranił w twarz znajdującego się w środku policjanta, a także zaatakował dwóch innych funkcjonariuszy. Po chwili został zastrzelony. Wszystko to działo się przy okrzykach „Allah Akbar”. Wczoraj zaś w Dijon, na wschodzie Francji, mężczyzna wjeżdżał w grupy przypadkowych przechodniów, wykrzykując przy tym również po arabsku „Allah Akbar”. Rannych zostało 11 osób, z czego dwie ciężko. Znając machinę propagandową „Państwa Islamskiego” trudno oczekiwać, aby były to ostatnie tego rodzaju przypadki.

(na podst. PAP, rp.pl oprac. B.W.)

Part-PAR-Par8060218-1-1-0

Leave a Reply