Ministerstwo Obrony Narodowej zamierza kupować podwozia do haubicoarmat Krab dla polskiej armii za granicą. Dostawcą ma być koreańska firma Samsung. Kontrakt na dostawy stracił natomiast polski zakład zbrojeniowy Bumar-Łabędy. Według Zdzisława Goliszewskiego, przewodniczącego NSZZ „Solidarność” w gliwickim zakładzie, „utrata tego kontraktu może oznaczać dla naszego zakładu początek likwidacji. (…) MON postanowiło kupić za publiczne pieniądze znacznie droższe, choć wcale nie lepsze, zagraniczne podwozia.” Po zerwaniu kontraktu nie został przeprowadzony nowy przetarg.
Za pretekstem do wypowiedzenia kontraktu przez MON posłużyły zeszłoroczne problemy z produkcją Krabów. W kadłubach pierwszych ośmiu testowych egzemplarzy haubicoarmat przekazanych wojsku wykryto mikropęknięcia. Odnotowano również przegrzewanie się silnika podczas skrajnie intensywnej pracy. Według Goliszewskiego, wszystkie wady zostały jednak usunięte, a podwozia przeszły wymagane testy. „Wcześniej otrzymywaliśmy zapewnienia, że jeżeli wyeliminujemy usterki, dostaniemy ten kontrakt.” – podkreśla związkowiec.
Źródło: kresy.pl
Komentarz Redakcji: Przy rozstrzyganiu tego rodzaju przetargów preferencje powinni automatycznie otrzymywać producenci krajowi – zwłaszcza, gdy dotyczą one zaopatrywania w sprzęt wojskowy sił zbrojnych naszego państwa. Ministerstwo Obrony Narodowej kierowane przez działacza niesławnego KLD (formacji, która zapracowała sobie na miano „liberałów-aferałów”) działa wyraźnie w obcym interesie, a wbrew interesowi polskiemu. (A.D.)









7 komentarzy