Protestujący oskarżają USA o ingerowanie w wewnętrzne sprawy ich kraju i domagają się zamknięcia ambasady Stanów Zjednoczonych w Kairze oraz wydalenia z kraju amerykańskiego ambasadora. Tydzień temu egipskie wojsko zajęło i przeszukało biura tzw. „organizacji pozarządowych”, podejrzewanych o otrzymywanie wsparcia finansowego z USA.
Przedstawiciele wojska, sprawującego w tej chwili realną władzę w Egipcie, powtarzali kilkukrotnie, że nie będą tolerowali zagranicznej interwencji w sprawy ich kraju. W Egipcie trwają obecnie trzyetapowe wybory, w których wiodą islamistyczne partie „Wolność i Sprawiedliwość” (związana z Bractwem Muzułmańskim) i al-Nur, którym sondaże dają ponad 60% poparcia.
(Na podst. presstv.ir oprac. M.P.)







