USA: Rosnąca rzesza najbiedniejszych

Portal forsal.pl donosi o postępującej pauperyzacji amerykańskiego społeczeństwa. Według danych nowojorskiego magistratu do noclegowni zgłosiło się 53 tysiące osób, zaś ze statystyk organizacji Coalition for the Homeless wynika, że we wrześniu na ulicach miasta żyło już ponad 58 tysięcy ludzi, z czego prawie połowa to dzieci. Dla porównania, pięć lat temu bez dachu nad głową pozostawało 35 tysięcy nowojorczyków, a w 1984 roku – a więc w okresie szalejącej reaganomiki – było ich zaledwie 17 tysięcy. Według raportu UNICEF, pod względem warunków życia dzieci Stany Zjednoczone znajdują się na 34 miejscu spośród krajów OECD. Gorzej jest tylko w Rumunii. Liczba Amerykanów żyjących w skrajnej biedzie przekroczyła już 20 milionów, zaś 4% gospodarstw domowych ma do wydania mniej niż 2 dolary dziennie na osobę. Tym samym najbiedniejsze dzieci Wuja Sama powoli zrównują się poziomem życia z mieszkańcami trzecioświatowych faweli.

W okresie sztucznie pompowanego kredytem dobrobytu twarz amerykańskiej biedy miała kolor czarny bądź śniady. Jednak od pewnego czasu coraz częściej można spotkać w noclegowniach dla bezdomnych białych przedstawicieli klasy średniej. Po ich schludnym ubiorze widać, że jeszcze kilka tygodni temu mogli rozpalać grilla w przydomowym ogródku, a dziś już rozpalają koksowniki gdzieś pod nowojorskimi mostami.

Komentarz: Neoliberalny „American Dream” okazuje się być koszmarem dla coraz szerszych rzesz społeczeństwa. Warto zastanowić się nad odkurzeniem pomysłu autorstwa pewnego PRL-owskiego prominenta, by zrobić zbiórkę koców dla amerykańskiej biedoty.

(Na podstawie forsal.pl opracował R.S.)

gelandangan amerika tidak punya rumah 004

4 komentarze

Leave a Reply