Jak informują niemieckie media, Niemcy brały udział w przygotowaniu list talibów przeznaczonych do likwidacji. Były natowski dowódca Egon Ramms potwierdził, że Niemcy dostarczały danych wykorzystywanych do zabijania w Afganistanie wytypowanych talibów od czasu, gdy w lutym 2010 roku niemiecki rząd postanowił zaklasyfikować sytuację w Afganistanie jako wojnę. Zgodnie ze słowami generała za tworzenie takich list nie odpowiadały wyłącznie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, lecz także inne państwa. Sam generał uważa, że najbardziej adekwatne jest nazywanie ich listami natowskimi. Jak informuje „Der Spigel” na listach śmierci znajdowało się w pewnych okresach nawet 750 nazwisk. Zgodnie zaś z informacjami gazety „Bild”, w kwaterze głównej Bundeswehry mieszczącej się na północy Afganistanu miała istnieć specjalna jednostka zajmująca się „zbieraniem informacji służących definiowaniu ewentualnych celów osobowych”.
(na podst. tvn24.pl oprac B.W.)









Jeden komentarz