W obliczu zbliżających się wyborów parlamentarnych w Grecji, niemieckie media coraz częściej spekulują na temat możliwych konsekwencji wystąpienia tego kraju ze strefy euro. Wizja taka wydaje się bardzo prawdopodobna, zważywszy na fakt, że przedwyborcze sondaże wskazują na wygraną Koalicji Radykalnej Lewicy (SYRIZA). „Partia rebeliantów”, jak określa ją „Sueddeutsche Zeitung”, obiecuje swoim wyborcom m.in. porzucenie polityki zaciskania pasa i renegocjację wysokości zadłużenia zagranicznego. W ocenie gazety działania takie odbiją się przede wszystkim na Grekach, którym nikt nie pomoże, jeśli złamią ustalenia zawarte z międzynarodowymi instytucjami. Autor komentarza uważa, że nawet gdyby Grecy zdecydowali się porzucić euro, nie będzie to miało dramatycznego wpływu na dalsze istnienie unii walutowej ani też nie zagrozi stabilności UE.
Niemieccy komentatorzy wyczuwają jednak duże zagrożenie dla istnienia strefy euro przede wszystkim w dwóch innych państwach – zagrożeniem tym mogą okazać się Francja i Włochy. To w nich ma decydować się przyszłość euro. Jak twierdzi komentator „SZ” te duże kraje, bez „uzdrowienia finansów państwowych, wzmocnienia przedsiębiorstw i poprawienia konkurencyjności” mogą stać się przyczyną załamania całego systemu finansowego strefy euro. Do tej pory nie było głośno o tym problemie tylko dzięki działaniom podejmowanym przez Europejski Bank Centralny, polegających na „wtłaczaniu pieniędzy w rynek i skupowaniu obligacji”.
(na podst. rp.pl oprac. B.W.)









Jeden komentarz