Janusz Korwin-Mikke nie przestaje zadziwiać swoimi kuriozalnymi pomysłami. Tym razem wypowiedział się na temat problemów służby zdrowia, które znów wyszły na światło dzienne przy okazji sporu pomiędzy ministrem Arłukowiczem a lekarzami zrzeszonymi w tzw. Porozumieniu Zielonogórskim. Przywódca polskich libertarian oświadczył, że finansowanie publicznego lecznictwa jest marnotrawieniem pieniędzy podatnika, wobec tego należy znieść obowiązkowe składki, zaś każdy pacjent powinien sam płacić za swoje leczenie. Przerost biurokracji jest w jego mniemaniu tak duży, że nie opłaca się dłużej utrzymywać całego systemu. Nie po raz pierwszy zastosował porównanie do usług weterynaryjnych, które są w pełni prywatne i podobno działają lepiej od publicznej służby zdrowia.
(na podst. bankier.pl oprac. RS)
Komentarz Redakcji: Nie wnikamy, czy doświadczenia pana Korwin-Mikkego z usługami weterynaryjnymi wynikają z jego zamiłowania do rurkowców, tudzież trzymania w domu lwów i hipopotamów, czy może mają bardziej bezpośredni, osobisty charakter. W tym drugim przypadku redakcja portalu proponuje, by w przypadku wprowadzenia przez ministra Arłukowicza reglamentacji usług medycznych zrobić publiczną zrzutkę kartek na wizyty u psychiatry, a następnie przekazać je panu Januszowi. Wyrażamy bowiem graniczące z pewnością przekonanie, że wizyty prezesa Kongresu Nowej Prawicy u autentycznego specjalisty przyniosą lepsze efekty niż dotychczasowa psychoterapia w klinice weterynaryjnej.









60 komentarzy