Klapa ostatniego rządowego programu Mieszkanie dla Młodych (MdM), nazywanego czasem bardziej trafnie „wsparciem dla dewelopera”, być może skłoni rząd do zmiany prowadzonej polityki mieszkaniowej. Już wcześniej zresztą słychać było zapowiedzi dochodzące z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, sugerujące, że rząd przestanie pomagać w nabywaniu przez Polaków mieszkań na własność, a skupi się bardziej na rozwijaniu rynku najmu. W ciągu najbliższych pięciu lat przeznaczonych właśnie na ten cel ma zostać ponad 2 miliardy złotych. Bank Gospodarstwa Krajowego, który będzie udzielał inwestorom czynszówek preferencyjnych kredytów, uruchomił niedawno komercyjny Fundusz Mieszkań na Wynajem. Kolejnym krokiem będzie zaś udzielanie pomocy w budowie lokali czynszowych. Do korzystania z programu uprawnione będą towarzystwa budownictwa społecznego (TBS), spółdzielnie mieszkaniowe i spółki, w których samorządy posiadają ponad 50 proc. akcji lub udziałów.
Beneficjentów tej rządowej inicjatywy tak opisał jeden z przedstawicieli ministerstwa – „To ma być oferta dla ludzi o zbyt niskich dochodach, by kupić czy wynająć mieszkanie na zasadach komercyjnych, a jednocześnie zbyt wysokich, by kwalifikować się do mieszkań komunalnych czy socjalnych. Deficyt mieszkań budownictwa społecznego na wynajem szacujemy na ok. 100 tys.”
(na podst. pb.pl oprac. B.W.)
Komentarz Redakcji: Zaangażowanie państwa w zapewnienie miejsca do życia dla obywateli o przeciętnych dochodach, bez konieczności zarzucenia sobie przez nich pętli na szyję w postaci kredytu hipotecznego, jest zawsze krokiem w dobrą stronę. Działania takie mogą okazać się istotne także na polu walki z obecnym kryzysem demograficznych, ponieważ aż 72,7% Polaków badanych przez CBOS oceniło, że problemy mieszkaniowe są jedną z jego głównych przyczyn.









3 komentarze