Zbigniew Derdziuk, w wywiadzie udzielonym serwisowi gazetaprawna.pl, przekonuje, że upadek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, którego jest obecnie szefem, musiałby się równać z upadkiem państwa polskiego. Twierdzi on, że istnienie systemu ubezpieczeń emerytalnych i społecznych jest emanacją Polski, a przewidywanie, że ZUS upadnie jest oznaką braku wiary w nasze państwo i spodziewaniem się jego upadku. Zdaniem prezesa ZUS-u największym zagrożeniem dla kierowanej przez niego instytucji jest stan naszej gospodarki – jeśli nie będzie się on poprawiał, nie będzie również szans na wzrost emerytur i dopłacanie do systemu emerytalnego, które ma miejsce zawsze, niezależnie od tego kto aktualnie rządzi krajem. Derdziuk zwraca także uwagę na stan świadomości społecznej, w której do głosu coraz częściej dochodzą osoby twierdzące, że w przyszłości nie będzie żadnych świadczeń społecznych, zaś każdy będzie mógł liczyć tylko na siebie. Prezes ZUS-u wskazuje też na konieczność prowadzenia odpowiedzialnej polityki prorodzinnej przez Polskę, ponieważ coraz mniejsza dzietność sprawia, że „w kolejnych pokoleniach tracimy siłę państwa, a system emerytalny odczuwa skutki takich procesów”. Derdziuk, ojciec czwórki dzieci, jest zdanie, że przeciętna Polka powinna mieć troje lub czworo dzieci, choć zwraca też uwagę, że aktualnie to dobrze sytuowane rodziny mogą sobie na nie pozwolić i to wśród nich można uznać wielodzietność za coraz częstsze zjawisko. Prezes ZUS-u zapewnia także, że jego instytucja podejmie się nowego zadania w postaci wypłacania zapowiedzianych niedawno rocznych świadczeń rodzicielskich dla osób bez ubezpieczenia.
(na podst. gazetaprawna.pl oprac. B.W.)









5 komentarzy