Watykan: Papież na temat niepewności czasów obecnych

W czasie poniedziałkowego spotkania z dyplomatami papież Benedykt XVI podkreślił znaczenie rodziny zbudowanej na małżeństwie mężczyzny i kobiety dla wychowania przyszłych pokoleń do sprawiedliwości i pokoju. Zaznaczył też, że rodzina jest „podstawową komórkę każdego społeczeństwa, a nie zwykłą konwencją społeczną.”

Na początku swojego wystąpienia papież pouczył, że o ciemności można mówić tylko tam „gdzie człowiek nie uznaje już swej relacji ze Stwórcą”, gdzie ludzie nie są oświecani Bożym światłem, gdzie nauka Kościoła nie jest przyjmowana, gdzie nie ma zdolności nawiązania właściwej relacji z innymi ludźmi. W nawiązaniu do tego „duchowego zaślepienia” zauważył, że – w perspektywie mijającego roku, który był pełen kryzysów – szczególnie czasy obecne są „naznaczone głęboką niepewnością.” Następnie zarysował on główne problemy stojące obecnie przed ludzkością. W jego przekonaniu, obserwowany bieg wypadków powinien skłonić rządzących do zastanowienia się nie tyle nad metodami wyjścia z kryzysu, ale przede wszystkim nad ustaleniem nowych zasad, które po wdrożeniu mogłyby nie tylko zapewnić „wszystkim możliwość godnego życia i rozwoju swoich zdolności”, ale również pozwolić żyć i rozwijać się „z korzyścią dla całej wspólnoty.”

Papież zauważa, że skutki wspomnianego „czasu niepewności dotykają szczególnie młodych.” W jego przekonaniu to właśnie z powodu doświadczania przez młodych braku pewności rodziły się w zeszłym roku różnego rodzaju kryzysy o charakterze politycznym. Rozumiejąc ich uzasadniony bunt podkreśla on jednak, że „smak” jego „owoców” nie jest jeszcze znany. Benedykt XVI ostrzega przed możliwością wykorzystania słusznych postulatów solidarności społecznej i poszanowania godności osoby ludzkiej przez siły dążące nie do ich realizacji, ale do przejęcia lub utrzymania władzy. Dlatego, krytykując tak powszechne w krajach demokratycznych sondażowe i kadencyjne prowadzenie polityki, przypomina on, że budowanie społeczeństwa stabilnego wymaga od rządzących posiadania horyzontu, który będzie „szerszy i bardziej dalekowzroczny niż termin wyborów.”

Aby zapewnić właściwy rozwój wszystkich społeczeństw, rozwój na „drodze pokoju”, która zgodnie ze słowami poprzednika Benedykta XVI, „jest drogą młodych”, koniecznym wydaje się przywiązywanie większej uwagi do wychowania tych młodych „do sprawiedliwości i pokoju.” W przekonaniu papieża jest to najważniejszym z zadań, które stawia przed nami niepewna teraźniejszość. Żeby jednak było możliwe właściwe wykonanie tego zadania, poza kierowaniem młodych w stronę prawdy, co jest podstawowym celem tego wychowania, niezbędnym jest dbanie o miejsce w którym wychowanie to ma się odbywać. Papież ma tu na myśli rodzinę, która winna być „zbudowana na małżeństwie mężczyzny z kobietą”. Wszystkie uderzenia w tę „podstawową komórkę każdego społeczeństwa” do jakich dochodzi ze strony polityków Benedykt XVI uznaje za zagrażające „godności człowiek i przyszłości ludzkości.” Papież miał tu zapewne na myśli – co zresztą wychwyciły szukające sensacji media – różnego rodzaju inicjatywy prawne mające na celu osłabienie instytucji rodziny, w tym przede wszystkim legalizację rozwodów, osłabianie więzi rodziców z dziećmi, ucisk podatkowy rodzin wielodzietnych, jak również legalizację związków pederastów. Wracając do kwestii właściwego wychowania młodzieży, ale nie odchodząc od kwestii poważnego zadania jakie stoi w tym kontekście przed rządzącymi, papież podkreślił również, że – co w jego przekonaniu szczególnie dotyczy „świata zachodniego” – temu wychowaniu „sprzeciwiają się decyzje legislacyjne nie tylko pozwalające, ale czasem również sprzyjające aborcji motywowanej wygodą lub wątpliwymi względami medycznymi.”

W noworocznej audiencji dla ambasadorów akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej wzięło udział 178 przedstawicieli państw. Spotkania tego typu stały się już pewnego rodzaju tradycją.

(opr. T.P.)

Leave a Reply