Znany z obnoszenia się z przynależności do „narodowości śląskiej” [która to w świetle choćby orzeczenia Sądu Najwyższego z 2013 r. nie istnieje] pisarz Szczepan Twardoch najwyraźniej cieszy się z obecnych problemów Śląska i zamykania kopalni. „Pogardliwe gesty, jakie Polska wykonuje w naszą stronę przyjmuję wręcz z radością” – stwierdził. Mówił też o Ślązakach jako grupie etnicznej liczącej kilkaset tysięcy „o wątłej tożsamości”. W tym kontekście powołał się na przykłady Estończyków czy Słowaków, którzy „przynajmniej mają własne państwa” [może powinien zainteresować się tym prokurator, czy wypowiedź nie wyczerpuje znamion przestępstwa z art. 127 kodeksu karnego]. „Jestem bardzo wdzięczny Rzeczypospolitej Polskiej za arogancję i pogardę, z jaką Ślązaków traktuje, bo ta arogancja i pogarda to bardzo silny bodziec, stymulujący Ślązaków do wymyślania samych siebie” – dodał.









4 komentarze