W rozmowie z rosyjską agencją TASS serbski reżyser Emir Kusturica podniósł zagadnienie ważne dla wszystkich krajów w których rozprzestrzeniają się liberalne wpływy kulturowe. Zdaniem twórcy „Underground” i „Czasu Cyganów”, Serbia i Rosja powinny dążyć do „kulturowej dekolonizacji” Jak powiedział Kusturica „Rosja nigdy nie była niczyją kolonią, ale Hollywood udało się ją skolonizować. Kolonizacja to rzecz niebezpieczna. Kiedy film rosyjski zaczyna wyglądać jak film amerykański, jest to śmieszne. Przestaje być rosyjski, a amerykańskim nigdy nie będzie. W byłej Jugosławii, przed upadkiem Miloszewića kina były pełne. Dziewięćdziesiąt procent pokazywanych w nich filmów było rodzimej produkcji. Teraz około 70% to filmy zagraniczne. To dlatego, że jesteśmy mentalnie kolonizowani.” Zdaniem reżysera, rozwiązaniem jest powrót do własnych korzeni kulturowych.
(na podst. TASS)
Komentarz Redakcji: Słuszne uwagi Kusturicy dotyczą nie tylko Serbii i Rosji, ale wszystkich krajów podlegających amerykańskiej, czy szerzej liberalnej infiltracji. Nie tylko na obszarze kina czy kultury jako takiej winniśmy opracowywać własne rozwiązania zamiast przyjmować gotowe recepty z Zachodu i w efekcie tracić własną tożsamość.









Jeden komentarz