Nowy grecki minister finansów Yanis Varoufakis w czwartkowej rozmowie ze swoim niemieckim odpowiednikiem Wolfgangiem Schäuble stwierdził, że Grecja potrzebuje niemieckiej pomocy w walce z „neonazizmem” reprezentowanym przez nacjonalistyczny Złoty Świt. Następnie dodał, że „Kiedy wieczorem wrócę do domu, znajdę się w parlamencie, w którym trzecia co do wielkości partia nie jest nawet neonazistowska, lecz nazistowska” (sic!). Minister przypomniał o okolicznościach dojścia do władzy Adolfa Hitlera w okresie kryzysu gospodarczego lat 30′ (słynne reductio ad Hitlerum). Varoufakis podkreśli, iż „potrzebujemy narodu niemieckiego po naszej stronie. Potrzebujemy narodu niemieckiego, żeby pomógł nam w walce z mizantropią” (sic!).
(na podst. balkans.aljazeera.net oprac. M.G.)
Komentarz Redakcji:
Interesujące jest, że takie słowa padają z ust greckiego ministra finansów w rozmowie z jego niemieckim kolegą. Czytając między wierszami można doszukać się takiej interpretacji, że nowy rząd Grecji jest gotów zrezygnować z części swych radykalnych postulatów w zakresie stosunków ekonomicznych z krajami zachodnimi, jeśli obce mocarstwo pozwoli im usunąć z polityki inną antysystemową siłę. Gotowość do tego typu kompromisów z zachodnioeuropejskimi wyzyskiwaczami stawia pod znakiem zapytania antysystemowość rządzącej Syrizy.









15 komentarzy