Ładunek wybuchowy domowej roboty został zdetonowany pod samochodem jednego z oficerów Hamasu w Strefie Gazy, Szejka Sami Hamsa. W ataku nikt nie zginął ani nie został ranny.
Jest to kolejny tego typu atak, za który nikt nie wziął odpowiedzialności. 22 stycznia bomba wybuchła pod samochodem lidera Fatahu, a dwa dni wcześniej celem identycznego ataku stał się inny oficer Hamasu, odpowiedzialny za sprawy finansowe.
Powtarzające się od czasu ostatniej syjonistycznej akcji pacyfikacyjnej w Gazie ataki bombowe na przedstawicieli Hamasu i Fatahu zagrażają kruchemu porozumieniu, które doprowadziło do powstania palestyńskiego rządu jedności narodowej.
(Na podst. Al-Akhbar)








