Iran: Drugie islamskie państwo wyposażone w broń atomową?

Stany Zjednoczone dokonują koncentracji sił przed możliwą agresją na Iran. W Kuwejcie stacjonuje 15 000 żołnierzy amerykańskich zgrupowanych w dwóch brygadach piechoty i jednostce śmigłowcowej. Na wodach Morza Arabskiego pozostaną także dwa lotniskowce i dyslokowane na ich pokładach jednostki uderzeniowe. Są to USS Carl Vinson i USS John Stennis, które wcześniej planowano odesłać do ich macierzystych portów.

Amerykanie prowadzą też działania dyplomatyczne mające przygotować grunt pod agresję. We czwartek 12 stycznia prezydent Obama zadzwonił do izraelskiego premiera Beniamina Netanjahu dla uzgodnienia działań przeciwko Iranowi i przebiegu planowanej agresji. W piątek 13 stycznia, „New York Times”, publikujący regularnie materiały których zamieszczenie sugeruje redakcji rząd USA, napisał o tym, że wielu ekspertów i funkcjonariuszy amerykańskich spodziewa się „jakiegoś rodzaju konfrontacji militarnej”. W dniach 10-11 stycznia na polecenie prezydenta USA w Waszyngtonie stawili się minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej, książę Saud al-Faisal, oraz minister spraw zagranicznych Kataru szejk Amad al-Thani. Treść rozmów obydwu polityków z Obamą nie została ujawniona. W piątek, 13 stycznia w stolicy Arabii Saudyjskiej złożył wizytę brytyjski premier David Cameron, gdzie spotkał się z saudyjskim królem Abdullahem i następcą tronu księciem Najefem.

Agresji na Iran będzie prawdopodobnie towarzyszyć „ostateczne rozwiązanie kwestii syryjskiej”. Mikołaj Pietruszew, doradca do spraw bezpieczeństwa rosyjskiego premiera Włodzimierza Putina powiedział „Otrzymujemy informacje, że członkowie NATO i niektóre państwa Zatoki Perskiej pracują nad „scenariuszem libijskim”, mając zamiar przejść od pośredniej interwencji w Syrii, do bezpośredniej interwencji wojskowej”. Podobne sugestie niejednokrotnie czynił ambasador Rosji przy NATO i przedstawiciel nacjonalistycznej linii w polityce rosyjskiej, Dymitr Rogozin. Z kolei izraelski szef sztabu, generał porucznik Benny Gantz powiedział podczas wtorkowego sprawozdania w Knesecie, że Izrael przygotowuje się do przyjęcia uchodźców z sekty alawitów po obaleniu rządów Baszara al-Assada. W swoich późniejszych wypowiedziach, gen. Gantz doprecyzował, że chodziło mu o rozciągnięcie przez Izrael strefy bezpieczeństwa na Wzgórzach Golan, po syryjskiej stronie granicy, gdzie schronić mieliby się alawici. Utworzenie podobnej strefy wzdłuż swojej granicy z Syrią planuje też Turcja.

Tymczasem spiker irańskiego Medżlisu Ali Laridżani złożył wizytę w Turcji, szukając tam wsparcia w swoich zabiegach pokojowych. Sklientelizowane przez USA przywództwo tureckie odmówiło jednak pośredniczenia pomiędzy skonfliktowanymi stronami. Wylatując 13 stycznia z Ankary, Laridżani powiedział, że „z kierownictwem tureckim dzieli nas różnica myślenia”.

Według portalu Debkafile Iran ma także rozważać oficjalne ogłoszenie się potęgą atomową lub przeprowadzenie pokazowej próby nuklearnej. Trwać mają intensywne dyskusje w irańskim kierownictwie na temat takiej decyzji. Jej podjęcie może być związane z planowaną na 28 stycznia wizytą inspektorów MAEA. Zwolennikiem takiego rozwiązania ma być najwyższy przywódca duchowy Iranu ajatollah Ali Chamenei.

( na podst. debkafile opr. R.L.)

2 komentarze

Leave a Reply