W trakcie swojego przemówienia w parlamencie Margot Wallström, minister spraw zagranicznych Szwecji, stwierdziła, że „nadszedł czas na kurdyjską niepodległość”.
Wallström wielokrotnie podkreślała zasługi Kurdów w walce z Państwem Islamskim. Wyzwolenie Kobane przez siły kurdyjskie oznacza, że terroryzm IS można pokonać – mówiła minister.
Wallström nie wyjaśniła, w jakich granicach miałby się ukonstytuować „niepodległy Kurdystan”, mający pretensje terytorialne względem Turcji, Syrii, Iraku i Iranu.
Wcześniej szwedzka minister spraw zagranicznych zasłynęła zdecydowanym poparciem dla niepodległości Palestyny, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony tworu syjonistycznego.
(Na podst. RP.pl)









3 komentarze