W programie „Lista Norkina”, emitowanym przez rosyjską telewizję NTV, Władimir Żyrinowski został poproszony o skomentowanie konfliktu zbrojnego w Donbasie oraz towarzyszących mu rozmów „w formacie normandzkim” prowadzonych w Mińsku.
– Kijów zniszczymy, spalimy napalmem. Trzeba spalić miasto Kijów! Wszystko dlatego, że to jest wojna przeciwko Rosjanom. (…). Na razie oni bombardują Donbas, ponieważ boją się wyruszyć na rosyjski Biełgorod czy Moskwę. By do tego nie doszło, trzeba zniszczyć w Kijowie całą infrastrukturę rządową, wszystkie budynki administracyjne. Cywile nie ucierpią, ponieważ zwykłych Ukraińców nikt nie ruszy. (…). Gdybyśmy rok temu wykonali pewne kroki i zmusili Janukowycza do siedzenia w fotelu prezydenckim i stłumienie Majdanu, przez cały rok na Ukrainie panowałby pokój. Dlatego proponuję twarde metody, by zapobiec najgorszym scenariuszom. – mówił przywódca Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji. Powtórzył też, że najlepszym wyjściem z sytuacji byłby podział terytorium Ukrainy na korzyść m.in. Polski i Rosji.
(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)









7 komentarzy