W wywiadzie dla agencji informacyjnej DAN Aleksandr Zacharczenko opisał zdobycze w sprzęcie, jakie przyniosła siłom powstańców likwidacja kotła debalcewskiego:
– Dostało się nam osiemdziesiąt czołgów, większość z nich jest sprawna, pięćdziesiąt jednostek artylerii, a moździerzy nawet nie liczyliśmy. (…). W kwestii dostaw uzbrojenia i maszyn ukraiński Sztab Generalny to nasz główny sojusznik.
Premier Donieckiej Republiki Ludowej poinformował również, że w rejonie Debalcewa w rozproszeniu i kryjówkach ciągle znajduje się około pięciuset ukraińskich żołnierzy.
– Do tej pory wyciągamy ich z piwnic, na pół zamrożonych. – mówił Zacharczenko.
(Na podstawie kresy.pl opracował A.D.)








