Żołnierze tureccy wkroczyli do Syrii podczas dokładnie zaplanowanej operacja przeniesienia szczątków Sulejmana Szacha. „Bezbłędnie przeprowadzona” akcja udała się dzięki sojuszom i porozumieniom wypracowanym przez Ankarę z siłami kurdyjskimi i „Państwem Islamskim” (IS). 23 stycznia Turcja wybrał nowe miejsce pochówku przodka Osmana, założyciela imperium, odgrywając coraz bardziej aktywną rolę w działaniach Ne północy Syrii, szczególnie wobec Kurdów i armii.
Wydaje się, że Turcja jest jedynym państwem, któremu udało się ustanowić tak silne relacje z frakcjami “opozycji” syryjskiej. W ostatnich latach Katar i Arabia Saudyjska doświadczyły pogłębiających się problemów w relacjach ze wspieranymi przez siebie grupami zbrojnymi, Ankara zaś budowała dobre stosunki z rozmaitymi frakcjami. Ukoronowaniem tych działań był sukces niedzielnej operacji przeprowadzonej bez walki na terenach kontrolowanych przez rzekomych wrogów Turcji: ugrupowania kurdyjskie i IS.
Oprócz “bezpośrednich” relacji z ugrupowaniami takimi jak Syryjskie Brygady Turkmenów, Turcja wywiera wpływ na najważniejsze frakcje aktywne na północy Syrii. Możliwe, że jest ona jedyną poważną siłą, która zawarła ciche porozumienie z IS. Okrążony kompleks mauzoleum Sulejmana uniknął losu innych grobowców i cmentarzy, które znalazły się na terenach opanowanych przez „żołnierzy Bagdadiego”.
Turcja wprowadza dziś w życie nową strategię dotyczącą północnej Syrii. Każdy wynik bitwy o Ain al-Arab był dla Turcji zwycięstwem. Wygrana IS umożliwiała usunięcie bastionu kurdyjskiej Partii Unii Demokratycznej (PYD), która zorganizowała projekt autonomicznych rządów poprzez masowy napływ terrorystów IS. Ankara wykorzystała ich obecność przy granicach tureckich by uzasadnić ingerencje w Syrii i pozwoliła na wkroczenie irackich peszmergów w celu wsparcia Kurdów syryjskich, co zbiegło się w czasie z operacjami amerykańskiej koalicji.
Tureckie pojazdy wojskowe wjechały do Syrii przez przejście graniczne Murszid Binar (w Ain al-Arab) i bez problemu przejechały przez tereny obsadzone przez Ludowe Jednostki Obrony (YPG) do „oblężonego” grobowca Sulejmana. Całą operację wykonano w kilka godzin bez jednego strzału. Ankara ogłosiła, że wioska Esmesi (na zachód od Ain al-Arab) jest pod kontrolą jej armii i wzniosła nad nią swoją flagę wyznaczając nową lokalizację mauzoleum 200 metrów od granicy. Grób pilnowany jest przez PYD, co podkreśla znaczenie Kurdów w tureckim projekcie. Pozwoliło to Ankarze na wprowadzenie podległej sobie siły militarnej w okolice Ain al-Arab. Jednocześnie, Kurdowie muszą od tej pory poważnie rozważyć czy są w stanie podjąć działania sprzeczne z interesem Turcji.
Podczas gdy w Aleppo trwa kluczowa bitwa między armią syryjską a wspieranymi przez Turcję ugrupowaniami, Turcja potwierdza swoją obecność w okolicach miasta. Jej czołgi i żołnierze wkroczyli 30 km w głąb Syrii, a w całym regionie funkcjonują współpracujące z nią grupy zbrojne. Jednak Ankara poinformowała Syrię o operacji, co wskazuje na to, że nie chce ryzykować wojny.
YPG potwierdziło, że kilku jego członków “wyznaczonych przez kierownictwo” spotkało się z tureckimi oficjelami cztery dni przed operacją, pomagając w jej planowaniu i określeniu roli organizacji.
Ze swoje j strony, Turcja potwierdziła, że skontaktowała się ze swoimi sojusznikami – peszmergami w Ain al-Arab. Premier Ahmet Davutoglu poinformował, że “39 czołgów, 57 pojazdów opancerzonych, 100 innych pojazdów i 572 żołnierzy” wzięło udział w operacji. Dodał, że „inny oddział skierował się do wioski Esmesi by przygotować ją na przybycie szczątków, które na kilka dni zostały przeniesione do Turcji.” Davutoglu zaznaczył również, że decyzja o przeprowadzeniu operacji “została podjęta zgodnie z prawem, bez występowania o pozwolenie czy autoryzację”.
Planowanie operacji
Sojusznicy Turcji przygotowali grunt pod jej działania. W sobotę Dowództwo Eufratu, (w którego skład wchodzą organizacje Słońce Północy, Front Kurdyjski i Grupy Rewolucyjne Rakka) ogłosiło okolice Kara Kuzai i Sirrine strefą działań zbrojnych. Kilka dni wcześniej ugrupowania zajęły trzy wioski: Nasro, Kharous i Dża’da, położone na południe od Ain al-Arab wcześniej zajęte przez IS. W ten sposób zabezpieczono okolice mostu kara Kuzak w pobliżu mauzoleum.
YPG także ogłosiło te same regiony strefą konfliktu. Służby prasowe organizacji ogłosiły, że osoby „wyznaczone przez dowództwo w Kobane spotkały się z przedstawicielami Turcji i pomogły zaplanować operację zabezpieczenia grobowca.” W komunikacie wyjaśniono, że „nasze jednostki przetransportowały pojazdy i żołnierzy tureckich do grobu Sulejmana według wcześniej ustalonej trasy. Nasi ludzie zabezpieczali swoje stanowiska i z sukcesem wykonali swoje zadania umożliwiające siłom tureckim dostęp do mauzoleum”.
“Próba generalna”
W ubiegłym miesiącu ceniony turecki reporter Metehan Demir, były redaktor naczelny dziennika Hurriyet napisał, że „IS dostarcza wodę i żywność tureckim żołnierzom izolowanym w mauzoleum” gdyż zaopatrzenie z Turcji było spóźnione. Nieprawdziwe wydają się, zatem obawy o konfrontację militarną z, IS które oficjalnie wygłasza Turcja. Dziennik Al-Sharq al-Awsat cytujący jednego z liderów opozycji w Aleppo napisał ‘współpraca między rządem tureckim a IS to nic nowego”. Rozmówca gazety Munzir Salal potwierdził, że „trzy miesiące temu IS zapewniło Turcji możliwość dostarczenia zaopatrzenia i nowej zmiany żołnierzy pilnujących grobowiec. W zamian za to, Turcja zgodziła się na dostarczenie im broni i opuszczenie flagi nad mauzoleum”.
W tym samym kontekście rzecznik YPG Redor Khalil podkreślił, że „IS zapewniło ochronę żołnierzom tureckim na terenach kurdyjskich”. Centrum Medialne Aleppo potwierdziło, że bojownicy IS eskortowali Turków podczas ich powrotu z mauzoleum. „Bojownicy towarzyszyli im, jako eskorta, co mogło wywołać wrażenie, że organizacja wzięła Turków do niewoli”.
Damaszek potępia agresję
Ze swej strony Damaszek ogłosił, że Turcja “dopuściła się agresji na terytorium syryjskim”. W stanowisku syryjskiego MSZ napisano, że “chociaż MSZ Turcji powiadomiło przed agresją konsulat syryjski w Stambule, o chęci przeniesienia grobowca Sulejmana Szacha, nie czekano na zgodę władz Syrii która wymagana jest przez postanowienia traktatu podpisanego w 1921 przez Turcję i ówczesne francuskie władze okupacyjne”. W niedzielny wieczór minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu wyjaśnił, że “poinformowano konsulat syryjski poprze wręczenie noty dyplomatycznej o ewakuacji mauzoleum. Jednak jest to nasza ziemia, na którą wrócimy. Poinformowaliśmy też, że grobowiec zostanie przeniesiony do wioski Esmesi, zatem żadna ziemia nie zostaje porzucona. „
Grobowiec Sulejmana
Mauzoleum Sulejmana Szacha, którego wnukiem był Osman I, twórca imperium położone jest nad brzegami Eufratu, w pobliżu Manbidż w prowincji Aleppo. Kiedy Selim I podbił Syrię po bitwie pod Mardż Dabik w sierpniu 1516 r., wybudował mauzoleum, które pielgrzymi nazywali „tureckim sanktuarium” W roku, 1968 kiedy powstała zapora wodna Takba i woda ze zbiornika zalała grobowiec, zdecydowano o przeniesieniu go na wzgórze na północ od Kara Kuzak. Zgodnnie z artykuem 9 traktatu z Ankary który w 1921 r podpisały Turcja i sprawująca mandat w Syrii Francja, uzgodniono, że grobowiec pozostanie terytorium tureckim, będzie strzeżony prze tureckich żołnierzy i wywieszona na nim będzie flaga Turcji
Źródło: Al-Akhbar
Tłumaczenie: Redakcja Xportal.pl
Tytuł pochodzi o redakcji
