Korea: Pocięty ambasador USA

   Mark Lippert, amerykański ambasador w Seulu, został pocięty ostrym narzędziem przez Koreańczyka. Do ataku doszło rankiem 5 marca w siedzibie Instytutu Kultury w centrum Seulu, gdzie podczas śniadania Lippert miał wygłosić prelekcję. Napastnik, jak się później okazało 55-letni obywatel Korei Południowej, zaatakował go ostrym przedmiotem. Według niektórych południowokoreańskich mediów był to nóż z długim ostrzem, według innych – żyletka. Podczas ataku napastnik wykrzykiwał, że oba państwa koreańskie powinny się zjednoczyć. Południowokoreańska stacja radiowa KBS podała, iż mężczyzna protestował też przeciwko wspólnym amerykańsko-południowokoreańskim manewrom wojskowym, które rozpoczęły się 3 marca. Napastnik został obezwładniony i aresztowany. Lippert odniósł obrażenia głowy i ręki. Gdy karetka zabierała go do szpitala, był oszołomiony, miał zakrwawioną twarz i dłoń, a także ubranie. Władze Korei Południowej i USA zapewniły, że życiu dyplomaty nie zagraża niebezpieczeństwo. Waszyngton potępił atak na swojego ambasadora. To samo uczyniła Park Geun Hie, prezydent Korei Południowej, określając incydent jako „atak na sojusz amerykańsko-południowokoreański”.

(Na podstawie PAP opracował A.D.)

1275108

4 komentarze

Leave a Reply