Władze Egiptu ogłosiły zamiar budowy nowej stolicy kraju, która ma odciążyć przeludniony Kair i zapewnić lepsze warunki życia pięciu milionom mieszkańców, którzy zasiedlą 25 dzielnic. Nowa siedziba władz i centrum biznesowe ma znajdować się między Kairem i Suezem, zajmować będzie powierzchnię 700 kilometrów kwadratowych. Tym samym osiągnie rozmiar Singapuru, zaś wzniesione nieopodal lotnisko będzie większe od londyńskiego Heathrow. Planuje się zbudowanie 2 tysięcy szkół i uczelni, a także 600 placówek służby zdrowia. Nazwy miasta jeszcze nie ujawniono. W trosce o jakość życia mieszkańców ruch samochodowy na jego ulicach ma być ograniczony. Pierwsza faza budowy ma potrwać od pięciu do siedmiu lat, a szacowany koszt opiewa na kwotę niespełna 43 miliardów euro. Egipska arma już rozpoczęła budowę autostrady prowadzącej z Kairu do miejsca, w którym powstanie nowe miasto.
Podczas konferencji w kurorcie Szarm el-Szejk minister budownictwa mieszkaniowego Mustafa el-Madbuli wyjaśnił, że plany te związane są ze spodziewanym w ciągu najbliższego czterdziestolecia dwukrotnym wzrostem liczby mieszkańców Kairu. Obecnie populacja miasta wynosi 18 milionów, a o roku 2050 ma osiągnąć aż 40 milionów. Władze Egiptu nie ukrywają, że w celu realizacji stworzonego z iście faraońskim rozmachem planu będą potrzebować wsparcia z zagranicy. Szczegółów jednak nie ujawnił. Wiadomo natomiast, że przy okazji konferencji Egipt wynegocjował wsparcie ze strony Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu w wysokości 12 miliardów dolarów.
(na podstawie forbes.pl, aljazeera.com i bbc.com opracował RS)









Jeden komentarz