Arcybiskup Silvano Tomasi, przedstawiciel Watykanu przy genewskim oddziale ONZ oznajmił, że w przypadku nieskuteczności rozwiązań politycznych Stolica Apostolska dopuszcza użycie siły militarnej w celu powstrzymania narastających na okupowanych przez Państwo Islamskie prześladowań chrześcijan i innych bliskowschodnich wyznań. Włoski hierarcha dodał, że dżihadyści muszą być powstrzymani, gdyż popełniają ludobójstwo. Ponadto stwierdził, że „musimy powstrzymać ten dramat. W przeciwnym wypadku kiedyś będziemy pluć sobie w brodę, że nic nie zrobiliśmy, że pozwoliliśmy, aby taka tragedia stała się faktem”. Na koniec zaznaczył, że ochrona należy się nie tylko chrześcijanom, ale również jazydom, szyitom, alawitom i umiarkowanym sunnitom, a wszelkie operacje militarne powinny być przeprowadzone w porozumieniu z zainteresowanymi rządami krajów arabskich.
Słowa te są o tyle znaczące, że Watykan dotychczas jednoznacznie potępiał interwencje militarne w regionie, jak to miało miejsce w czasie amerykańskiej agresji na Irak czy izraelskich operacji w Strefie Gazy. Warto wspomnieć choćby reakcję papieża Franciszka na planowane we wrześniu 2013 roku bombardowanie Syrii. Na wezwanie biskupa Rzymu na placu Świętego Piotra zebrało się 100 tysięcy ludzi, by modlić się o pokój w obliczu zagrożenia amerykańską agresją.
(na podstawie bbc.com opracował RS)









Jeden komentarz