Amerykański Departament Stanu ogłosił, że 15 milionów dolarów z puli pieniędzy na pomoc dla „syryjskiej opozycji” otrzymają dziennikarze i „aktywiści”. W zamian za otrzymane pieniądze mają oni dokumentować „naruszenia praw człowieka i zbrodnie wojenne” dokonywane przez siły prorządowe. Cała amerykańska pomoc wyniesie 70 milionów dolarów. 25 mln ma zostać przeznaczone na sprzęt wojskowy. Resztę otrzyma najprawdopodobniej rezydująca w Stambule „Syryjska Rada Narodowa”, która za pieniądze USA i ich sojuszników regularnie organizuje spotkania poświęcone wyłanianiu kolejnych „przywódców”.
(na podst. antiwar.com)









3 komentarze