Grupa określająca się jako „Hakerski Oddział Państwa Islamskiego” opublikowała dane osobowe 100 amerykańskich wojskowych wraz z adresami zamieszkania. Są to głównie oficerowie zaangażowani w naloty na jednostki i obiekty PI. Hakerzy napisali, że podają te informacje do wiadomości, by „wolni strzelcy” przebywający w Stanach Zjednoczonych mogli ich z łatwością zabić. Grupa deklaruje, że dane pochodzą z serwerów i baz danych armii amerykańskiej oraz poczty elektronicznej, jednak pracownik Departamentu Obrony podaje, że dane te są dostępne m.in. w publicznych bazach danych albo serwisach społecznościowych.
(na podst. huffingtonpost.com/nytimes.com oprac. M.G.)








