Polska zgłosiła chęć akcesu do tworzonego z inicjatywy Chin Azjatyckiego Banku Inicjatyw Infrastrukturalnych (AIIB). Jego członkami chce już zostać ponad 50 państw, nie tylko azjatyckich. Kapitał statutowy banku ma wynosić 100 mld dolarów. Ostateczna decyzja w sprawie członkostwa Polski zostanie podjęta przez rząd po analizie wynegocjowanych zapisów statutowych i szczegółowych warunków akcesji.
Jak powiedział wiceminister finansów Artur Radziwiłł – „Polska wysłała do sekretariatu nowo tworzonego Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych tzw. endorsement letter, czyli intencję przystąpienia do grona członków założycieli banku. W tym gronie, do którego przystąpiły m.in. pozostałe największe państwa europejskie, Polska będzie wypracowywać ostateczny tekst statutu i innych dokumentów związanych z funkcjonowaniem banku, ustalając m.in. jego szczegółowy mandat geograficzny i sektorowy, sposób zarządzania i strukturę kapitałową.” Radziwiłł dodał też, że Polska liczy na lepsze warunki działalności naszych firm na rynku azjatyckim, a także na przyciągnięcie do Polski inwestycji z krajów azjatyckich. Udział w tworzeniu AIIB ma być także wyrazem większego zaangażowania naszego kraju w politykę globalną.
Fakt powstania Azjatyckiego Banku Inicjatyw Infrastrukturalnych jest mocno krytykowany przez Stany Zjednoczone, które uważają go za „niepotrzebny i szkodliwy politycznie”. Zdaniem USA będzie on dublował rolę Banku Światowego oraz Azjatyckiego Banku Rozwoju. Warto jednak zaznaczyć, że instytucje te są zdominowane właśnie przez Stany Zjednoczone. Amerykański minister finansów Jack Lew powiedział niedawno, że Waszyngton zaakceptuje chińską inicjatywę, jeśli będzie ona tylko dopełnieniem istniejących instytucji oraz zastosuje najwyższe standardy zarządzania.
(na podst. IAR, forsal.pl oprac. B.W.)









4 komentarze