W wywiadzie dla „Süddeutsche Zeitung” (głównego lewicowego dziennika w Niemczech, tamtejszego odpowiednika „Gazety Wyborczej”) premier kijowskiego rządu Arsenij Jaceniuk przyznał, że ukraińskie władze nie widzą szans na odzyskanie w najbliższym czasie kontroli nad terytoriami donbaskich republik ludowych.
– Chcę to jasno powiedzieć: nie rozwiążemy tego szybko. – powiedział Jaceniuk. W związku z porażką programu maksymalnego, jego rząd stawia sobie obecnie skromniejsze cele: „powstrzymanie przemarszu separatystów” (zmiana celów z ofensywnych na defensywne) i utrzymanie linii rozejmowej uzgodnionej w Mińsku.
Kijowski premier oznajmił również, że Ukraina w przeciwieństwie do niektórych swoich sąsiadów przegapiła odpowiedni moment na dokonanie systemowej transformacji i ma jeszcze „może około dwóch lat” na przeprowadzenie radykalnych reform gospodarczych.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: Przyznając w niezbyt zawoalowanych słowach, że rząd w Kijowie nie ma możliwości odzyskania Donbasu, Jaceniuk dowiódł, że mimo wszystko ma jakiś kontakt z rzeczywistością, czego nie można powiedzieć o jego polskich sympatykach. Groźnie natomiast – dla mieszkańców Ukrainy – brzmią jego słowa o „reformach”. Nie sposób ich odczytać inaczej, niż jako wyraźną zapowiedź, że kijowskie władze zamierzają zrealizować rozprzedaż ukraińskiej gospodarki w tempie ekspresowym (zanim nie zostaną zmiecione?) i jeżeli im się uda, w ciągu zaledwie dwóch lat zostanie ona w całości przetransferowana w ręce kapitalistów z Zachodu i krajowych oligarchów. (A.D.)









2 komentarze