Jak można wnioskować ze słów amerykańskiego sekretarza obrony Asha Cartera, administracja Obamy planuje wypracowanie nowej długofalowej polityki w regionie Azji i Pacyfiku, co widać na przykład w inwestowaniu w nowe technologie wojskowe (nowy projekt bombowca dalekiego zasięgu), zacieśnienie sojuszu wojskowego z Japonią i nowe umowy handlowe z krajami w tej części świata. Dzięki wysiłkom Cartera Kongres dał zielone światło do podpisania umowy o wolnym handlu obejmującą USA i 12 państw Azji Wschodniej – Partnerstwa Transpacyficznego. Sekretarz obrony uważa, że jest to ogromna szansa dla amerykańskiej gospodarki i eksportu i należy podpisać porozumienie jak najszybciej, bowiem „czas ucieka”, gdyż coraz więcej krajów w regionie rozwija swoje stosunki gospodarcze bez udziału USA.
Nie da się nie zauważyć, że zwiększenie amerykańskiego zaangażowania w Azji jest odpowiedzią na rosnącą potęgę Chin, o której przejawach pisaliśmy wielokrotnie wcześniej. Można się także spodziewać, że skupienie się na regionie Azji i Pacyfiku może oznaczać, iż inne regiony świata będą miały dla USA mniejsze znaczenie.
(na podst. Asahi Shimbun oprac. M.G.)








