13 kwietnia palestyński prezydent Mahmud Abbas podczas swojej wizyty w Moskwie potwierdził, że przybędzie do Rosji na obchody Dnia Zwycięstwa, organizowane jak co roku 9 maja.
W bloku zachodnim demonstracyjne ignorowanie lub odrzucanie oficjalnego zaproszenia na te obchody przedstawiane jest jako sposób na „przeciwstawienie się Rosji” i „dowalenie Putinowi”. Postąpiła tak m.in. premier Ewa Kopacz.
Tymczasem już teraz wiadomo, iż w tegorocznych obchodach w Moskwie udział wezmą m.in. prezydenci Alaksandr Łukaszenka (Białoruś), Xi Jinping (Chiny), Miloš Zeman (Czechy), Raul Castro (Kuba), Cachiagijn Elbegdordż (Mongolia), Jacob Zuma (Republika Południowej Afryki), Tomislav Nikolič (Serbia) i Truong Tan Sang (Wietnam). Indie reprezentować będzie premier Narendra Modi lub prezydent Pranab Kumar Mukherjee. Przyjadą również grecki premier Aleksis Cipras i północnokoreański przywódca Kim Dzong Un.
Źródło: Polska Agencja Prasowa, tvn24.pl, wp.pl
Komentarz Redakcji: Niezależnie od historycznej symboliki 9 maja 1945 r., znaczenia wydarzeń związanych z tą datą w dziejach poszczególnych państw czy ich późniejszych interpretacji ideologicznych, lista obecności na obchodach w Moskwie jest zarazem listą państw, których władze prowadzą samodzielną politykę, zamiast ograniczyć się do wykonywania poleceń Zachodu. Polski, rzecz jasna, na tej liście nie ma. (A.D.)








