Palestyńskie ruchy zbrojne przy wsparciu syryjskiej armii oczyściły z band „Państwa Islamskiego” prawie cały teren obozu w Jarmuk. Ostatnie przyczółki wahabitów w obozie są powoli likwidowane.
Położony siedem kilometrów na południe od Damaszku obóz w Jarmuk jest największym na Bliskim Wschodzie obozem palestyńskich uchodźców wypędzonych z ojczyzny przez Żydów. Zbrojne watahy „Państwa Islamskiego” wdarły się do niego 1 kwietnia b.r. W najbardziej krytycznym dla Palestyńczyków momencie wahabitom udało się opanować 90% terenu obozu.
Palestyńskie ugrupowania dysponujące na miejscu własnymi oddziałami zbrojnymi zawiązały koalicję w celu oswobodzenia obozu i przystąpiły do kontrofensywy. Uzyskały też współdziałanie ze strony syryjskiej armii. Chaled Abdel Madżid, przywódca popierającego syryjski rząd Palestyńskiego Frontu Walki Ludowej, poinformował o ustanowieniu przez Palestyńczyków i Syryjczyków procedur wspólnego dowodzenia operacyjnego. Zgodnie z obowiązującymi konwencjami syryjskie wojska nie mogły wkroczyć na teren obozu, jednak stworzyły wokół niego kordon, odcinając bandy „Państwa Islamskiego” od zaplecza, a syryjskie lotnictwo atakowało z powietrza pozycje wahabitów w obozie.
W ostatnich dniach syryjskie władze bezpieczeństwa w Damaszku informowały, iż „oddziały palestyńskie poczyniły postępy i odzyskały kluczowe punkty (…) operacja rozwija się”. Według informacji z 14 kwietnia wahabiccy terroryści utrzymują się już tylko na niewielkim obszarze w południowo-zachodniej części obozu. Jeden z jego mieszkańców powiedział mediom: „Od ponad trzech dni nawet nie widzieliśmy nikogo z Państwa Islamskiego.”
(Na podstawie alhourriah.org opracował A.D.)









3 komentarze