Jak poinformował wczoraj prezydent Bronisław Komorowski, w przetargu na śmigłowiec dla polskiego wojska do etapu testów praktycznych przeszła tylko maszyna oferowana przez Airbus Helicopters – H225M (wcześniej znany jako Eurocopter EC725 Caracal). Oznacza to w praktyce, że wygrała ona przetarg. Firma ta jednak, jako jedyna z biorących w nim udział, nie ma linii produkcyjnej w Polsce. Decyzja ta wywołała rozgoryczenie polskich firm – PZL Mielec i PZL Świdnik. Pracownicy ze Świdnika i Mielca zaczynają wyrażać obawy o swoje miejsca pracy, rozważać mają też protest w tej sprawie. Jak powiedział prezes PZL Świdnik Krzysztof Krystowski – „To oczywiście smutna decyzja dla nas, jako zarządu, ale ja myślę, że jest to smutna decyzja dla polskiego przemysłu obronnego, lotniczego, ale myślę też, że w jakimś sensie dla całego przemysłu„. Pojawiają się też zarzuty o polityczny, nie zaś merytoryczny charakter decyzji. Burmistrz Świdnika ostro podsumował sprawę mówiąc – „Ta decyzja kojarzy mi się z decyzją państwa kolonialnego, w którym nie ma pojęcia interesu narodowego”.
Poniżej prezentujemy oświadczenie PZL-Świdnik dotyczące sprawy przetargu na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla Sił Zbrojnych RP.
„Spółka PZL-Świdnik jest bardzo rozczarowana decyzją polskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, odrzucającą naszą ofertę. Swoją decyzją Ministerstwo Obrony Narodowej poważnie zakwestionowało ugruntowaną pozycję jaką PZL-Świdnik posiada w polskim przemyśle lotniczym oraz unikalny wkład świdnickiego zakładu, będącego jedyną polską firmą zdolną do samodzielnego projektowania, produkcji oraz serwisowania śmigłowców, w rozwój polskiej gospodarki.
Jesteśmy przekonani, że spółka PZL-Świdnik przedstawiła najlepszą ofertę odpowiadającą ambitnym wymaganiom Sił Zbrojnych, łączącą najnowszej generacji śmigłowiec, który mógłby być w pełni produkowany w Polsce ze znacznym potencjałem eksportowym, z najwyższym poziomem zaangażowania przemysłowego i największymi korzyściami ekonomicznymi dla kraju. Wybór naszej oferty zapewniłby Polsce wiodącą rolę w sektorze światowych technologii lotniczych, większe bezpieczeństwo oraz lepsze zdolności wojskowe przez kolejne 40 lat. Zagwarantowałby również wysoki poziom zatrudnienia nie tylko w zakładach w Świdniku, ale też w przedsiębiorstwach z Lubelszczyzny i całego kraju. Zamiast tego, Ministerstwo Obrony Narodowej wybrało starzejący się model o mniejszych możliwościach, oferowany przez producenta, który nie poczynił żadnych inwestycji przemysłowych w Polsce.
Ta decyzja zmusi naszego udziałowca, koncern Finmeccanica-AgustaWestland, do przewartościowania strategicznej roli PZL-Świdnik w grupie.”
(na podst. swidnik.pl, tvn24bis.pl oprac. B.W.)









9 komentarzy