Według melchickiego patriarchy Grzegorza III Lahama islamistyczni bojownicy aktywnie dążą do tego, żeby tworzyć napięcia między syryjskimi wspólnotami religijnymi i zerwać więzy przyjaźni, które je łączą.
„Celem dżihadystów jest siać nienawiść pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami”, stwierdził patriarcha. Mimo tej „kampanii nienawiści” przywódcy Kościoła pracują z ich muzułmańskimi odpowiednikami w celu utrzymania kruchych więzi, które chcą zniszczyć fanatycy.
Patriarcha przypomniał o trudnej sytuacji syryjskich chrześcijan. W czasie trwającej tam wojny zniszczono ponad 100 kościołów należących do różnych wyznań chrześcijańskich, a 2 tysiące chrześcijan poniosło śmierć. Zwrócił jednak uwagę na to, że zagrożenie nie jest równe we wszystkich regionach. „Oprócz bombardowań, życie w Damaszku jest w dużej mierze normalne. Ludzie zajmują się swoimi sprawami, szkoły i uniwersytety działają. Tak zwana 'Dolina Chrześcijan’ również nie ucierpiała tak bardzo, mimo, że przyjęła wielu uchodźców.”
Zwracając się do swoich współwyznawców patriarcha wskazał, „my, chrześcijanie, mamy tutaj swoje powołanie. Jesteśmy siłą napędową pluralizmu w świecie arabskim.” Wezwał ich również do modlitwy, która w jego przekonaniu odegra kluczową rolę w zakończeniu wojny.
(Na podst. churchinneed.org oprac. T.P.)








