– Nie pozwolimy, by w naszym społeczeństwie szerzył się homoseksualizm. Godzi on w naszą wiarę i naszą kulturę. (…). Będziemy wraz z naszymi religijnymi przywódcami bronili naszej wiary i naszych przekonań. W Kenii nie będzie miejsca dla homoseksualistów. Mogę was o tym zapewnić. – oświadczył znany z religijności kenijski wiceprezydent William Ruto, przemawiając w jednym z kościołów stołecznego Nairobi.
Część miejscowych mediów zinterpretowała jego słowa jako populistyczną zagrywkę, obliczoną na pozyskanie poparcia elektoratu. Ruto zdementował te twierdzenia.
– Kiedy to mówiłem nie chodziło mi o głosy wyborców, ale o obronę tego, co według mnie jest słuszne. – przekonywał.
(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)









3 komentarze