Barack Obama próbuje poprawić stosunki między Białym Domem a lobby żydowskim, popsute jego działaniami na rzecz normalizacji stosunków amerykańsko-irańskich. W tym celu 22 maja urzędujący prezydent USA wygłosił przemówienie w synagodze. Obama wystąpił w bożnicy Adas Israel w Waszyngtonie.
– Amerykańscy Żydzi uczynili Amerykę bardziej perfekcyjną. – mówił. Norman Eisen, były amerykański ambasador w Pradze, skomentował jego wystąpienie słowami, które obrazują stan relacji między ośrodkiem prezydenckim a diasporą w USA:
– Prezydent jest chyba ostatnią osobą w Białym Domu, która dotychczas nie była w Adas Israel.
Tygodnik „Jerusalem Post” łączy wizytę Obamy z międzynarodową kampanią „szabasowej solidarności” (sic!), organizowaną w Hiszpanii, Francji, Rumunii, Grecji i innych krajach, a stanowiącą protest przeciw „narastającemu antysemityzmowi”.
(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)








