W wyborach regionalnych i lokalnych władz samorządowych, przeprowadzonych w Hiszpanii 24 maja, dalszy spadek poparcia odnotowały obie partie panujące od kilkudziesięciu lat na krajowej scenie politycznej – socjaliści (PSOE) i „centroprawicowa” Partia Ludowa (PP). Ta ostatnia osiągnęła swój najgorszy wynik od chwili objęcia rządów w 2011 r. Hiszpańscy komentatorzy wróżą na tej podstawie rychły upadek dwupartyjnego systemu politycznego, istniejącego nieprzerwanie od czasu ostatecznego demontażu frankizmu i zastąpienia go przez demoliberalizm.
„Decyduje brak zaufania do dwóch największych ugrupowań politycznych, ogarniętych korupcją i nie mających nic do zaoferowania na przyszłość.” – ocenia Miquel Puig, ekonomista z Barcelony. „Koniec systemu jest przypieczętowany.” – wieszczy Jeronimo Andreu z redakcji dziennika „El Pais”. Próżnia, która powoli otwiera się na hiszpańskiej scenie politycznej, nie oznacza jednak automatycznie perspektywy sukcesu ugrupowań o orientacji „antysystemowej”. W wyborach samorządowych trzeci w kolejności wynik, po PSOE i PP, osiągnęło stronnictwo Obywatele – Partia Obywatelska (Ciudadanos), zdobywając 6,5% głosów. To młode, założone w 2006 r. ugrupowanie charakteryzowane jest jako partia liberalna i centrolewicowa, przeciwstawiająca się zarówno hiszpańskiemu nacjonalizmowi, jak i niehiszpańskim nacjonalizmom separatystycznym. Anty-establishmentowy ruch Podemos w majowych elekcjach nie wystawił swoich kandydatów w większości wspólnot samorządowych. W regionalnych wyborach w Andaluzji, które odbyły się w marcu, uzyskał jednak 15% głosów.
Źródło: rp.pl
Komentarz Redakcji: Wykreowanie pozornej alternatywy dla zgranych partii kartelowych to stara i często skuteczna metoda skanalizowania niezadowolenia narodu i obrony dotychczasowego systemu politycznego przez prostą, nazewniczą wymianę szyldów. Aktywizacja hiszpańskiej Partii Obywatelskiej jest prawdopodobnie próbą niedopuszczenia, by rosnący sprzeciw wobec dalszych rządów duopolu PSOE-PP skonsumowali radykalni Podemos. Również w Polsce obserwujemy obecnie przymiarki do wylansowania kolejnej pozornej alternatywy dla duopolu PO-PiS: widmowej partii, na czele której stanąć mają tacy „opozycjoniści”, jak Leszek Balcerowicz i Ryszard Petru. (A.D.)









3 komentarze