Generał-major Aleksandr Kołomiejec, były doradca ukraińskiego ministra obrony, wraz z rodziną wyjechał z Kijowa i przedostał się do Doniecka, gdzie wystąpił na konferencji prasowej potępiając zbrodnicze praktyki ukraińskiego rządu i krytykując tragiczny stan armii.
– Moje ostatnie stanowiska to doradca ministra obrony Ukrainy i główny analityk ukraińskich sił zbrojnych – mówił Kołomiejec, siedzący w otoczeniu umundurowanych mężczyzn reprezentujących Doniecką Republikę Ludową. Zapewniał, że potencjał ukraińskiej armii jest obecnie na bardzo niskim poziomie.
– Chodzi przede wszystkim o morale. Wszyscy generałowie i oficerowie, którzy widzą przestępczą działalność władz, nie chcą walczyć. A kto walczy? Tylko ochotnicze, nacjonalistyczne oddziały – mówił Kołomiejec. Zaznaczył przy tym, że wśród żołnierzy chęć do walki też jest coraz mniejsza. – Nie rozumieją tych, którzy wydają rozkazy zabijania cywilów – dodał. Kołomiejec podkreślił też, że „w najbliższym czasie wszystko się zmieni”.
Kołomiejec wyjaśnił też, że wyjechał z Kijowa do Doniecka, bo w tym mieście przez 19 lat był dowódcą wojska w obwodzie donieckim. – Będę pracował dla dobra Donieckiej Republiki Ludowej – zadeklarował. Razem z nim do DRL przeniosła się rodzina.
Aleksandr Kołomiejec nie jest jedynym wysokim rangą przedstawicielem ukraińskich służb, który ostatnio przeszedł na stronę powstańczych republik. W ubiegłym tygodniu po stronie Ługańskiej Republiki Ludowej opowiedział się Oleg Czernousow, szef służby celnej w obwodzie ługańskim.
– Wiadomo, czym zajmuje się służba celna; zbiera podatki i opłaty, które trafiają do budżetu państwa, a potem są wykorzystywane do finansowania tej operacji [operacji antyterrorystycznej]. Mnie z tym nie po drodze – oświadczył, uzasadniając swoją decyzję. Zaznaczył, że poparła ją jego rodzina.
– Nie zgadzam się na budowę takiego państwa, jakie próbują zrobić z Ukrainy. To państwo odrzuca całkowicie swoją historię, zajmuje się zabijaniem ludzi, którzy żyją na terytoriach republik ludowych. To wszystko sprawiło, że nie będę dłużej uczestniczył w działaniach tego państwa – mówił Czernousow.
(Na podst. GazWyb)









Jeden komentarz