Polska: Chwila szczerości ambasadora

Odbierając z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za „zasługi” na rzecz rozwijania współpracy polsko-amerykańskiej , ambasador USA Stephen Mull pozwolił sobie na chwilę szczerości.

Porównując czasy sprzed i po roku 1989 stwierdził on – „Po tych oskarżeniach w 1986 roku wraz z żoną ze smutkiem przygotowywaliśmy się do opuszczenia Polski, sądząc, że będzie to nasz pierwszy i ostatni pobyt tutaj. Gdyby ktoś wtedy powiedział, że dzisiaj będziemy stali w Belwederze przed demokratycznie wybranym prezydentem Polski, odbierając to prestiżowe odznaczenie, w pomieszczeniu pełnym agentów NATO, nigdy bym w to nie uwierzył„. Odniósł się on w ten sposób do faktu, że przed 27 laty był podejrzewany przez władze PRL o kierowanie siatką szpiegów NATO i prowadzenie wrogiej działalności.

Mull w przeszłości już dwukrotnie pełnił służbę dyplomatyczną w Polsce – najpierw w połowie lat 80., później zaś w połowie lat 90. Obecną rozpoczął w listopadzie 2012 roku.

(na podst. PAP oprac. B.W.)

mull1

3 komentarze

Leave a Reply