Według szefa włoskiej grupy rafineryjnej Unione Petrolifera embargo na dostawę ropy z Iranu może doprowadzić do zamknięcia ok. 70 zakładów rafineryjnych w Europie.
Piero De Simone stwierdził, że nałożenie sankcji na Iran nie musi spowodować strat dla irańskiej gospodarki. Wiele wskazuje na to, że Iran znajdzie kontrahentów poza Europą – jak twierdzi analityk, najprawdopodobniej w Azji. Już teraz Chiny są największym importerem ropy z Iranu. Również Indie, Japonia i Korea Południowa nie mają zamiaru ograniczać importu tego surowca (jak donosi portal Bloomberg te trzy kraje nabyły w roku 2011 dwa razy więcej ropy niż wszystkie kraje Unii Europejskiej). Według De Simone irańska ropa – w postaci produktów pochodnych – pomimo sankcji popłynie do Europy za pośrednictwem wspomnianych państw. „Kraje azjatyckie, które nie wprowadziły embargo mogą kupić irańską ropę taniej i sprzedać produkty rafinacji z powrotem do nas.” Faktycznym skutkiem sankcji według niego nie będzie osłabienie gospodarki Iranu, ale upadek dużej części przemysłu rafineryjnego w Europie. Według obliczeń Unione Petrolifera „Włochy ryzykują zamknięcie pięciu rafinerii, a na poziomie europejskim może to dotyczyć około siedemdziesięciu.”
Komentarz Redakcji: Biorąc pod uwagę zapowiedzi Iranu dotyczące możliwości natychmiastowego zablokowania eksportu do krajów Unii (o tej możliwości pisaliśmy wczoraj) wiele wskazuje na to, że na wprowadzeniu sankcji najbardziej ucierpią europejscy konsumenci oraz pracownicy zakładów rafineryjnych.
Za: Bloomberg
(T.P.)








2 komentarze