Polska: Korwin, Kopacz i faszyzm

Janusz Korwin-Mikke nazwał Ewę Kopacz „faszystką”. Rozwijając tę wielce antysystemową i bezkompromisową tezę, wyjaśnił, że Kopacz jest faszystką, ponieważ zajmuje wysokie stanowisko w państwie, w którym funkcjonują rozwiązania „socjalistyczne”, takie jak na przykład: państwowy system emerytalny, obowiązkowe szczepienia dla dzieci, nakaz zapinania pasów bezpieczeństwa w samochodzie, powszechne ubezpieczenia zdrowotne, regulacje prawne dotyczące urlopów, zakaz używania narkotyków czy prawne ograniczenia hazardu. I zakończył tę litanię słowami: Ja wiem, że ta faszystka sądzi, że to dla mojego dobra. (…). A moim zadaniem jest demaskować i niszczyć takich obłudnych faszystów, socjalistów, komunistów (ci z PiSu są, oczywiście, jeszcze gorsi!) i innych takich (…).

Źródło: kresy.pl

Komentarz Redakcji: Darujmy już sobie wytykanie, że można latami jechać na wizerunku „antysystemowca”, sprzedając jako „kontrowersyjne” poglądy idealnie zgodne z „duchem czasu”, na przykład krytykować lumpen-liberalizm Republiki Okrągłego Stołu z pozycji „true” liberalizmu (somalijskiego?). Zauważmy za to, że w jednym p. Korwin-Mikke nie myli się: konsekwentny socjalizm prowadzi do jakiegoś rodzaju faszyzmu. Pierwsi powinni to zrozumieć prawdziwi socjaliści. (A.D.)

krw

7 komentarzy

Leave a Reply