Turcja: Erdogan ukrywa straty

Od wybuchu sprowokowanego przez Ankarę konfliktu zbrojnego między tureckim rządem a Robotniczą Partią Kurdystanu, który toczy się obecnie na terytorium Turcji i Iraku, tureckie instytucje i media konsekwentnie upowszechniają zniekształcony obraz wydarzeń. Informacje o walkach są konsekwentnie cenzurowane. Strona turecka podaje wyłącznie dane o stratach PKK, przemilczając własne straty. Problematyczna jest ponadto wiarygodność tych pierwszych.

Wieczorem 11 sierpnia i w nocy z 11 na 12 sierpnia bojownicy PKK po raz kolejny zaatakowali posterunki wojska i policji we wschodniej Turcji. W mieście Silopi na południowym wschodzie państwa, w pobliżu granic z Irakiem i Syrią, bojownicy PKK ostrzelali (m.in. z granatników przeciwpancernych) bazę wojskową. Zaatakowali też bazę wojskową i posterunek policji w mieście Diyadin w prowincji Agri, w pobliżu granicy z Iranem. Turecki sztab generalny zakomunikował, że w strzelaninie w Silopi zginęło czterech partyzantów a w Diyadin trzech. O stratach po stronie tureckiej nie podano ani słowa.

Informacje sztabu tureckiej armii o stratach wśród Kurdów kwestionuje jednak zbliżona do PKK agencja prasowa ANF, która twierdzi, że w Diyadin tureckie siły specjalne zastrzeliły tylko jednego kurdyjskiego bojownika, a poza nim przypadkowe osoby – dwóch nieletnich pracowników pobliskiej piekarni (15 i 16 lat).

(Na podstawie PAP opracował A.D.)

0120obama

Jeden komentarz

Leave a Reply