Izraelska policja i wojsko mogą wkrótce otrzymać prawo strzelania ostrą amunicją w Palestyńczyków rzucających w funkcjonariuszy sił okupacyjnych kamieniami i koktajlami Mołotowa. Premier Benjamin Netanjahu ogłosił również plany rozmieszczenia dodatkowych sił policji w Jerozolimie, na Zachodnim Brzegu, a także na kluczowej dla kraju autostradzie.
Gazeta „Jerusalem Post” donosi, że Netanjahu zwołał spotkanie wysoko postawionych urzędników odpowiedzialnych za kwestię bezpieczeństwa, by przedyskutować w ich gronie ostatni wzrost natężenia „terrorystycznych incydentów”, które mają miejsce w Jerozolimie i na drodze 443, łączącej Tel Awiw z miastem Modi’in. Podczas narady premier syjonistycznego tworu oświadczył, że nie zamierza tolerować ataków kamieniami i benzyną na centralnej drodze kraju i w granicach Jerozolimy.
„Naszą polityką jest zero tolerancji dla rzucających kamieniami i zero tolerancji dla terroru” – powiedział izraelski przywódca – „Odkąd system prawny ma coraz większe problemy z poradzeniem sobie z zaangażowanymi w tego typu incydenty nieletnimi radykałami, izraelski rząd ma zamiar wprowadzić kary dla tych młodocianych napastników„.
Oznaczać to może między innymi prawo funkcjonariuszy do używania ostrej amunicji przeciwko ciskających kamieniami protestujących Palestyńczyków. W tym momencie używanie amunicji jest zastrzeżone jedynie dla sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. Mimo tego już dochodziło do przypadków zastrzelenia uciekających bądź nieuzbrojonych manifestantów.
Podczas spotkania uzgodniono zwiększenie liczby policjantów wzdłuż Drogi 443, a także w miastach Judei i Samarii, a także intensyfikację działalności wywiadowczej. Ponadto zdecydowano o skierowaniu do Jerozolimy 400 dodatkowych stróżów prawa i wzmocnieniu służb pogranicza o dwie dodatkowe grupy patrolujące.
Było to już drugie w tym tygodniu spotkanie izraelskich władz, które dotyczyło pogarszającej się sytuacji wewnętrznej kraju.
(na podstawie rt.com opracował RS)









Jeden komentarz